Plan oszczędnościowy zostaje

Pracownicy Urzędu Miejskiego oraz jednostek oświatowych w Zabrzu nie mają powodów do optymizmu. Kandydatka Platformy Obywatelskiej, Ewa Weber, nie zamierza wycofać planu ostrożnościowego, który oznacza cięcia i reorganizacje w administracji oraz w szkołach. Dla nauczycieli i urzędników to perspektywa zamrożenia etatów, redukcji godzin i niepewności co do dalszej pracy.

Nowa ekipa – starzy ludzie Budki

Według nieoficjalnych informacji, wiceprezydentami Zabrza w przypadku zwycięstwa Weber mają zostać Sławomir Pelec i Tomasz Olichwer. Obaj to politycy związani z Platformą Obywatelską i bliscy współpracownicy Borysa Budki.

Tomasz Olichwer – partyjny protegowany

Olichwer, poseł PO i przewodniczący koła w Zabrzu, od lat uchodzi za zaufanego człowieka Budki. Jego nazwisko pojawiało się w kontekście poręczenia za osobę podejrzaną o szmuglowanie imigrantów, a w lokalnych sprawach – jak prywatyzacja Górnika Zabrze – wolał unikać odpowiedzi. Dla wielu mieszkańców to polityk, który zamiast przejrzystości wybiera lojalność wobec partyjnej centrali.

Sławomir Pelec – architekt kampanii i specjalista od cięć

Jeszcze głośniej komentowana jest kandydatura Sławomira Peleca. Ten były zabrzański radny i właściciel agencji reklamowej FUX od lat związany jest z gliwicką Platformą. Jak pisał portal 24Gliwice, Pelec uchodzi za jednego z architektów kampanii wyborczej Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, żony Borysa Budki. Niedawno objął stanowisko prezesa Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów – co wielu komentatorów odczytuje jako nagrodę za jego kampanijną rolę.

W lokalnych środowiskach ma opinię polityka bezwzględnego, który „tnie” stanowiska i reorganizuje struktury bez oglądania się na koszty społeczne. Jego obecność w ratuszu oznacza, że plan ostrożnościowy wobec administracji i oświaty może być realizowany jeszcze ostrzej.

Gliwicki wpływ w Zabrzu

Choć Olichwer jest z Zabrza, to zarówno on, jak i Pelec są postrzegani jako ludzie Budki – politycy, którzy mają zagwarantować Platformie pełną kontrolę nad miastem. Gliwickie i warszawskie wpływy mają decydować o kluczowych decyzjach, zamiast faktycznego dialogu z mieszkańcami Zabrza.

Przyszłość pod znakiem Platformy

Zamiast nadziei na nowe otwarcie, zabrzańskich urzędników i nauczycieli czeka niepewność. Kandydatura Ewy Weber to obietnica dalszych cięć i powierzenie władzy dwóm lojalnym ludziom Budki – Tomaszowi Olichwerowi i Sławomirowi Pelecowi. Dla miasta oznacza to partyjny układ i twardą politykę kadrową, w której mieszkańcy i pracownicy schodzą na dalszy plan.

Jedna odpowiedź na “Złe wieści dla urzędników i oświaty w Zabrzu”

  1. I cóż na to poradzić?

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Joanna Anuluj pisanie odpowiedzi

Trendy