Groźnie wyglądający wypadek wydarzył się w miniony weekend na Drogowej Trasie Średnicowej w Zabrzu. Osobowe Audi prowadzone przez pijanego kierowcę dachowało, blokując na kilka godzin jeden z pasów ruchu. Jak poinformowała policja, mężczyzna miał we krwi blisko 1 promil alkoholu. Choć zdarzenie wyglądało dramatycznie, kierowca nie odniósł poważnych obrażeń. Funkcjonariusze mówią wprost: tym razem można mówić o ogromnym szczęściu.

Alkohol wciąż za kółkiem

Mimo kampanii społecznych i apeli służb, nietrzeźwi kierowcy wciąż stanowią realne zagrożenie na drogach. Zabrzańska policja podkreśla, że każdego miesiąca zatrzymuje kilku lub nawet kilkunastu prowadzących „na podwójnym gazie”. W wielu przypadkach są to osoby, które wracają z imprez, spotkań towarzyskich lub rodzinnych. — „Nie ma i nie będzie taryfy ulgowej dla pijanych kierowców. Za każdym razem, gdy ktoś siada za kierownicę po alkoholu, staje się potencjalnym zabójcą” — komentują mundurowi.

Skutki prawne i finansowe

Kierowca Audi, który dachował na DTŚ, odpowie nie tylko za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, ale również za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu wysoka kara grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów na kilka lat, a nawet kara więzienia. Oprócz tego będzie musiał pokryć koszty związane z akcją ratowniczą oraz naprawą uszkodzonej infrastruktury drogowej.

Akcja służb

Na miejscu szybko pojawiły się wszystkie niezbędne służby — straż pożarna, policja i ratownicy medyczni. Droga w kierunku Gliwic była przez pewien czas zablokowana, co spowodowało spore utrudnienia dla kierowców. — „Najważniejsze, że nikt nie zginął. Jednak nie możemy liczyć tylko na łut szczęścia. Każdy taki przypadek mógłby zakończyć się tragedią” — komentowali strażacy.

Wzmożone kontrole w Zabrzu

Policja zapowiada, że po ostatnich wydarzeniach w mieście pojawi się więcej patroli. Szczególną uwagę funkcjonariusze będą zwracać na kierowców podróżujących wieczorami i w nocy. — „Zwiększymy liczbę kontroli trzeźwości. Każdy, kto zdecyduje się wsiąść za kierownicę po alkoholu, musi się liczyć z konsekwencjami” — zapowiadają mundurowi.

Wnioski dla mieszkańców

Zabrze, jak i całe województwo śląskie, zmaga się z podobnymi problemami od lat. Choć świadomość społeczna rośnie, wciąż zdarzają się osoby lekceważące ryzyko. Dlatego tak ważne jest reagowanie — jeśli widzimy znajomego lub sąsiada, który chce prowadzić auto po alkoholu, nie bójmy się powstrzymać go przed tym krokiem. Jedna rozmowa lub telefon po taksówkę może uratować życie.

Dodaj komentarz

Trendy