Obietnice były piękne. Rzeczywistość już nie
Agnieszka Rupniewska, obecna prezydent Zabrza, zadłużyła miasto na 354 miliony złotych.
Oficjalna narracja? To tylko „rolowanie” wcześniejszych zobowiązań. Miało być taniej, rozsądniej, „dla dobra mieszkańców”.
Słyszeliśmy te hasła już nie raz.
Efekt? Potężne zadłużenie i zero oszczędności
Zamiast poprawy finansów – mamy spiralę kredytową, której skutki Zabrze będzie odczuwać latami.
Zamiast inwestycji w realne potrzeby – mamy kampanijny spektakl na kredyt.
Na co naprawdę poszły te pieniądze?
🔻 Propagandowe akcje promujące władze
🔻 Kampania wyborcza pod przykrywką „komunikacji”
🔻 Malowanie pasów, odświeżanie trawników i pokazowe remonty
🔻 Utrzymywanie znajomych i politycznych towarzyszy z PO
To nie są inwestycje.
To nie jest zarządzanie.
To droga iluzja, za którą zapłacimy my – mieszkańcy.
Przypadek? Nie sądzimy
Tuż przed referendumZabrze zmienia się w scenografię.
Ulice są odnawiane, media społecznościowe zalewają pochwały, a wokół urzędu robi się wyjątkowo głośno.
Nie przez przypadek.
To kampania – za nasze pieniądze.
Władza dba o siebie. Nie o nas
Dla obecnej władzy najważniejsze jest jedno: utrzymać stołki.
Nieważne jak. Nawet za 354 miliony złotych długu.
📣 Nie dajmy się nabrać.
To nie inwestycja w Zabrze. To inwestycja w propagandę.
A cenę zapłacimy my wszyscy.





Dodaj komentarz